A A AWydarzeniakomentarze (0)

Marek Zuber: Na forum w Davos nie zapadają żadne wiążące decyzje

Światowi przywódcy, prezesi, działacze i gwiazdy przybywają dziś tłumnie do szwajcarskiego kurortu alpejskiego w Davos na 46. doroczne Światowe Forum Ekonomiczne

Fot.: AP Photo/Michel Euler

Światowi przywódcy, prezesi, działacze i gwiazdy przybywają dziś tłumnie do szwajcarskiego kurortu alpejskiego w Davos na 46. doroczne Światowe Forum Ekonomiczne

t

Po co powstało forum? Jaki jest cel jego działania?

Pomysł zebrania ludzi, którzy mają wpływ na różne obszary dzisiejszego świata, przede wszystkim mówimy tutaj o politykach i ludziach biznesu, żeby w ramach nie tylko jednego państwa, ale w ramach całego świata mogło dojść do spotkania tych ludzi, czyli zarówno polityków, jak i przedsiębiorców. Chodzi o ludzi, którzy mają wpływ na kształt dzisiejszego świata, świata w jakim żyjemy. Chodzi o to, żeby dać im szansę na rozmowę, wymianę poglądów.

Co jest prawdziwym celem?

Celem tak naprawdę jest to, żeby wskazywać najważniejsze problemy i wyzwania świata, a następnie zapoczątkować próbę ich rozwiązania

Czy zapadają tam jakieś ważne, spektakularne decyzje?

Forum w Davos nie jest operacyjnym zebraniem ludzi , którzy mają na koniec podjąć decyzję, że zrobimy „to i to”, a w konsekwencji to się skończy „tak i tak”. Tu bardziej chodzi o to, żeby w ciągu tych kilku dni określić pewne problemy, określić pewne wyzwania. Następnie nawet jeśli już, to bardzo ogólnie i bardzo kierunkowo zarysować, jak można by było sobie z tymi problemami poradzić. Żadne wiążące decyzje nie są tutaj podejmowane

Czyli?

Tutaj chodzi o to, żeby wskazać pewne kierunki i żeby to był zaczyn działalności na następne lata. Często są to nawet dziesięciolecia. To jest tak naprawdę pomysł i sens forum w Davos. Nie ma co ukrywać, że jeżeli dojdzie do spotkanie „face to face”, to w inny sposób możemy potem realizować pewne projekty, mając już osobiste relację z człowiekiem, którego na tym forum już kiedyś spotkałem – taki jest cel.

Czego możemy oczekiwać od forum?

Jeżeli ktoś oczekuje, że na forum zostaną podjęte decyzje o np. przeznaczeniu 20 mld dol. na uchodźców w Europie, a kolejne 100 mld dol. na budowę energetyki odnawialnej w Chinach – to takie decyzje tam nie zapadają i nie będą zapadać.

Czyli forum nie ma żądnego wpływu na rynki?

Tak, forum w Davos nie ma żadnego przełożenia na rynki finansowe, kursy walut czy tego typu rzeczy - krótko terminowo oczywiście. Nie w ten sposób należy do tego podchodzić.

Czy w całej historii, bo to już 46. spotkanie, padły jakieś spektakularne słowa, ewentualnie coś, co następnie odbiło się szerokim echem na świecie?

Na każdym forum próbuje się wskazać na jakieś bardzo ważne spotkanie do którego doszło, jednak to bardziej dotyczy kwestii politycznych. Proszę sobie wyobrazić, że teraz takie spotkanie mogłoby dotyczyć np. przedstawicieli Stanów Zjednoczonych i Rosji albo Wlk. Brytanii i Rosji. Oczywiście tego typu rzeczy tez mają znaczenie.

Czyli jak mamy jakiś konflikt, jakąś niewyjaśnioną sytuację, to forum daje szanse na jej rozwiązanie?

Tak, podczas spotkania na forum rodzi się szansa, żeby złagodzić nieco obyczaje. Jednak to już bardziej w kwestiach politycznych, a nie gospodarczych. Oczywiście dziennikarze czy politycy z różnych krajów próbują wskazywać na tego typu przełomowe momenty. Tak naprawdę takich przełomowych momentów w Davos ja sobie nie przypominam. Biorąc pod uwagę realny wpływ na coś – to na pewno nic takiego się nie wydarzyło. To nie jest ten obszar. Nie taki jest pomysł na Davos.

Czy to się nie robi trochę modne miejsce w którym warto się pokazać, uczestniczyć, po prostu być?

Z całą pewnością, to też w ten sposób trochę działa – jeśli jestem w Davos, to znaczy, że jestem ważny. Działa to troszeczkę snobistycznie, część osób jedzie tam z całą pewnością tylko po to, żeby tam być i tylko po to, by móc powiedzieć „jadę do Davos” albo „byłem w Davos” - na pewno taki obszar też tutaj funkcjonuje.

Czyli przekładając to na nasz kraj, to możemy przyrównać światowe Forum Ekonomiczne w Davos do Forum Ekonomicznego w Krynicy?

Tak, forum w Krynicy działa na trochę podobnych zasadach. Tam również nie ma podejmowanych tak naprawdę ważnych decyzji – jest to bardziej miejsce spotkań. Powoli również nabiera wydźwięku snobistycznego - „jadę do Krynicy na forum” i to znaczy, że jestem kimś istotnym w gospodarce Polskiej czy gospodarce Europy Środkowo – Wschodniej – tak, Davos również pełni taką rolę.

Które tematy mogą być wyjątkowo ważne podczas tego forum?

Tam najczęściej rozmawia się o wyzwaniach dla świata: walka z głodem na świecie, efekt cieplarniany- to są te rzeczy, które są wyzwaniem. Ja sobie wyobrażam, ze spora część rozmów, nawet kuluarowych, może być związana z kryzysem na wschodzie, czyli cały czas Rosja – Ukraina. Drugi obszar to kryzys na bliskim wschodzie – ISIS, ale także w kontekście wejścia i wyjścia Iranu z powrotem do światowej gospodarki. Myślę, ze temat Iranu może być podejmowany oraz temat uchodźców. Być może nawet w kontekście rozmów między przedstawicielami Europy i USA, żeby amerykanie nieco mocniej zaangażowali się w ten kryzys – to moim zdaniem są najważniejsze obszary. Być może również poruszony zostanie temat rewolucji na rynkach energetycznych, bo jest to dość ważne zagadnienie.

Czegoś jeszcze możemy się spodziewać podczas tegorocznego forum?

Nie spodziewam się, żeby doszło podczas tych kilku dni do jakiś demonstracji lub protestów.

 

Z Markiem Zuberem, ekonomistą, analitykiem rynków finansowych na temat 46. światowego Forum w Davos rozmawiał Maciej Badowski

Komentarze

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.